milk

Spór o mleko – pić czy nie pić?

Mleko – pić czy nie pić – oto jest pytanie

W sieci można znaleźć wiele artykułów na temat spożywania mleka i produktów mlecznych. Wielu autorów jednostronnie, często negatywnie wypowiada się o takich nawykach żywieniowych powołując się na różne autorytety. Dlatego też postanowiłem przytoczyć jedną z ciekawszych wypowiedzi, która moim zdaniem może uchodzić za głos rozsądku w całym tym „zamieszaniu” wokół mleka. Głos ten jest komentarzem do wywiadu z dr n med. Joanną Waniek, specjalistą psychiatrii z Poradni Zdrowia Psychicznego CSK MSW w Warszawie, zamieszczonego na stronie wydawnictwa Termedia,  w którym Pani dr wypowiada się na temat spożywania mleka zwierzęcego, w tym głównie krowiego.

„…Lame… teraz już każdy może znać się na żywieniu…W naszej części świata – Europa Środkowa oraz Wschodnia, a także dla plemion wędrownych: Beduinów, Tuaregów, Nomadów, mleko jest podstawą wyżywienia. Jednak większość ludzi na świecie genetycznie nie jest przystosowana do trawienia laktozy oraz kazeiny, czyli nie może pić mleka. Wśród niektórych grup etnicznych nie może go spożywać 75 proc. populacji, a czasem nawet 100 proc.

Osoby z genetyczną predyspozycją, u których nie stwierdzono nietolerancji na białka oraz cukry mleczne mogą bez problemu spożywać mleko i produkty mleczne. 

99% moich pacjentów przeczyta takie brednie (chodzi o negatywne wypowiedzi Pani dr Joanny Waniek) i potem sami się diagnozują…odstawiając produkty mleczne. Na ich własne nieszczęście, laktaza jako jedyny enzym jest wydzielana dopóty dopóki spożywamy w.w. produkty, później zanika z braku stymulowania wydzielania. Powrót do spożywania może właśnie wywołać opisane objawy. 

Poza tym literatura „Nowoczesne trendy odżywiania” Campbell’a – to literatura popularno-naukowa, a nie NAUKOWA, którą Pani dr zapewne zakupiła w Empiku albo innym kiosku, opisuje „badania” na ludziach mieszkających w Chinach, czyli kompletnie nieprzystosowanych do trawienia mleka! 

Proszę myślcie i nie dajcie wciskać sobie spiskowych teorii dziejowych…że ktoś nagle zaczął mówić prawdę…oświeca ciemny lud… niech siebie najpierw oświeci…a jeśli nie, ja od dziś będę najlepszym psychoterapeutą …bo przecież mogę, a co!”.

Ta bitwa o mleko i kolejne diety przestała już dawno być „FUN”, dlatego polecam Waszej rozwadze zachowanie zdrowego rozsądku w tak ważnej życiowej kwestii jaką jest chociażby picie mleka i spożywanie produktów mlecznych.

P.S. Ja też właśnie postanowiłem zająć się psychoterapią ;-)

Bądź na bieżąco

  • Marcin

    Wartościowy artykuł